Cała prawda o płynie micelarnym! 0
Cała prawda o płynie micelarnym!

Płyn micelarny. Zapewne większość z Was stwierdzi, że temat płynu micelarnego jest na tyle oklepany i wszystkim znany, że nie opłaca się poświęcać mu osobnego wpisu. Bo przecież co ciekawego można napisać o kosmetyku, który na co dzień używa praktycznie każda kobieta w tym kraju? A no rzeczywistość pokazała mi niestety, że wiele z nas nie do końca wie, czym jest płyn micelarny i jak tak naprawdę powinno się go używać. Samo przetarcie skóry nasączonym płynem wacikiem niestety nie zmywa w całości naszego makijażu i brudu. Chodź na pierwszy rzut oka twarz po takim zabiegu może wydawać się zupełnie czysta, to tak niestety nie jest. Czym więc jest ten magiczny, tak popularny płyn i jak prawidłowo wykonywać demakijaż, aby być pewną, że na pewno nic na niej nie pozostało? Już Wam tłumaczę!


Czym jest płyn micelarny?

Najprościej mówiąc to roztwór wodny zawierający w sobie malutkie kuleczki – micele, które to posiadają niezwykłą moc pochłaniania brudu. Działają niczym magnez przyciągając do siebie brud, nadmiar sebum i zanieczyszczenia nagromadzone na twarzy w ciągu dnia. Płyny micelarne z reguły nie naruszają ochronnej warstwy skóry (hydrolipidowej warstwy naskórka) i z powodzeniem mogą być stosowane przez każdego. Wszelkie płyny micelarne głównie mają służyć nam do „zdjęcia” makijażu z naszej twarzy. I to ich najważniejsza rola.

W wielu płynach micelarnych znajdziemy również dodatkowe substancje aktywne. I chociaż nie mają one dużego wpływu na ogólny stan cery (płyn micelarny trzymamy na skórze zbyt krótko, aby miał mocno pielęgnacyjne działanie) to dodawane są one w konkretnych celach. Mają łagodzić ewentualne podrażnienia – również te spowodowane nadmiernym tarciem – koić, odświeżać i nawilżać skórę przeciwdziałając jej wysuszaniu się.


Płyn micelarny vs. tonik do twarzy

Bardzo często spotykam się z sytuacją, kiedy to klientka bądź znajoma stosuje podczas demakijażu tonik zamiast płynu micelarnego lub olejku. To bardzo duży błąd! Tak jak pisałam – to płyn micelarny ma „zdejmować” makijaż i oczyszczać skórę, a nie tonik. Toniki służą to tonizowania oraz przywracania skórze naturalnego, odpowiedniego dla niej (lekko kwasowego) pH. To dwa zupełnie różne produkty i nie należy ich mylić.


Jak prawidłowo wykonywać demakijaż płynem micelarnym?

Aby skóra twarzy została dokładnie oczyszczona polecam metodę tzw. dwuetapowego oczyszczania. Polega ona na tym, że najpierw zmywamy oczy, brwi oraz usta nasączonym płynem wacikiem, a następnie całą twarz myjemy innym produktem, np. żelem lub pianką. Zmywając najpierw tusz do rzęs oraz szminkę unikamy nieestetycznego rozmazywania się kosmetyków i ułatwiamy sobie całe mycie. Po takim dwukrotnym oczyszczaniu możemy być pewne, że nasza skóra jest czysta.

Dlaczego więc nie polecam demakijażu samym płynem micelarnym? Powodów jest kilka.

Po pierwsze, abyśmy mogły być pewne, że dokładnie zmyłyśmy makijaż musimy zużyć kilka sztuk wacików kosmetycznych. Dopiero ostatni czysty wacik, bez śladów brudu pokaże nam, że skóra jest dobrze umyta. Nie tylko jest to nieekologiczne (polecam tutaj waciki wielorazowego użytku), ale też dość pracochłonne. Po drugie, stosując wacik nie jesteśmy w stanie dokładnie wymyć trudnych miejsc, jak na przykład granica linii włosów, czy okolice uszu.

Demakijaż oczu:

Delikatnie przykładamy do oka nasączony płynem wacik i czekamy chwilę aż formuła płynu rozpuści makijaż. Następnie powoli ściągamy wacik w dół. Nie pocieramy wtedy wrażliwej, cienkiej skóry wokół oczu. Unikamy podrażnień, nadmiernego rozciągania skóry, łamania rzęs oraz ewentualnego dostawania się resztek makijażu do oka.

Demakijaż ust:

Tutaj również sprawdza się metoda „przytrzymania” na ustach zwilżonego płynem micelarnym wacika. Jednak w przypadku, kiedy nałożoną mamy matową, mocno zastygającą pomadkę proponuję najpierw nałożyć na środek ust kropelkę dowolnego oleju (może być nawet kuchenny), aby rozpuścić kosmetyk, a później zdjąć wszystko wacikiem. Nie naciągamy oraz nie podrażniamy wtedy delikatnych ust. Każda z nas na pewno zna ten ból piekących, a czasami nawet krwawiących ust. Ałć!

Demakijaż twarzy:

Płynem micelarnym należy również zmyć te miejsca na twarzy, na które nakładamy najwięcej kosmetyków (np. policzki) lub w sytuacji kiedy używamy produktów brokatowych lub stosowanych „na mokro”).


Płyn micelarny ZAWSZE zmywamy wodą!

To kolejny, bardzo często spotykany błąd. To bardzo ważne, aby za każdym razem kiedy zmywamy makijaż płynem micelarnym przemyć również twarz wodą. A dlaczego? Otóż wróćmy do budowy takich płynów i miceli, które się w nich znajdują. Jak już wiemy, te mikroskopijne kuleczki wchłaniają w siebie cały brud, sebum i zanieczyszczenia. Stosując wacik oczywiście część z nich zdejmiemy ze skóry, ale też bardzo dużo takich brudasów pozostaje nam na twarzy! A teraz wyobraźmy sobie, ze na takie tłuste kuleczki nakładamy ukochany krem lub krem i wklepujemy je w skórę rozmazując po całej twarzy. Nieciekawie, prawda?


Płyn micelarny warty poznania!

Jaki powinien być ten idealny płyn micelarny? Otóż najważniejsze, aby nie zawierał w składzie mocnych detergentów oraz drażniących substancji zapachowych. Idealny płyn micelarny powinien mieć krótki, delikatny – ale skuteczny – skład oraz łagodne konserwanty.

Sama oczywiście najbardziej polecam Wam dostępną u nas w sklepie Rumiankową esencję micelarną z serii Polnego Warkocza.

link: https://niezapominajka.shop.pl/pl/p/Rumiankowa-esencja-micelarna-Plyn-micelarny-100ml%2C-Polny-Warkocz/126

To bardzo łagodny płyn do demakijażu twarzy i oczu, którego bazą oprócz wody jest kojący hydrolat z rumianku. Skutecznie zmywa makijaż i pielęgnuje skórę właśnie dzięki dodatkowym składnikom o których pisałam wyżej – znajdziemy w nim łagodzący podrażnienia i regenerujący d-pantenol, nawilżającą glicerynę roślinną oraz mieszankę enzymów, które działają przeciwutleniając, rozjaśniając i uspokajając skórę. Wszystkie składniki tej rumiankowej esencji są naturalne i nietoksyczne – zgodne z ECOCERT oraz NATURAL PRODUCTS ASSOCIATION. To płyn micelarny, który sprawdzi się naprawdę każdej z nas. Nie podrażnia wrażliwych oczu oraz jest odpowiedni dla wegan. Cudo!

Sandra

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl